Od AutoraWitaj!
Stronę tę dedykuję wszystkim, którzy zdecydowali się mnie dziś odwiedzić- najdroższym przyjaciołom, czytelnikom moich wierszy i artykułów, publikowanych w prasie drukowanej i w internecie, w końcu przypadkowym przechodniom, którzy mimochodem, z ciekawości odwiedzili moje strony.
Zapraszam do wspólnego wędrowania przez Świat- ten wewnętrzny, osadzony głęboko w mojej duszy i ten zewnętrzny- przemierzony tysiącami kroków i zarejestrowany błyskiem flesza. Mam nadzieję, że odnajdziecie tu kawałek swojej własnej przystani i będziecie pragnęli wracać częściej do mojego wirtualnego Domu.

podpis

Czytaj w dzienniku

22/07/10

July 22nd, 2010

Budzimy sie wczesnym rankiem na zielonej polanie. Slonce dzisiaj zimne, ale jak to w gorach, moze sie to wkrotce zmienic, pogoda plata tu czesto figle- jak dzieci. Parowka na sniadanie, lyk mineralnej wody. Wizyta w bulgarskim sklepie, rozmowa lamana bulgarszczyzna z mila sklepikarka. Przepierka. Grupa cyganskich dzieci laknie rozmowy, wymieniamy sie usmiechami i pokracznie kleconymi zdaniami. Zdjecie na pozegnanie. I papatki. Z drabiniastego wozu slyszymy cyganskie dewlesa, kopyt koni oddala sie szybko.

Potem spotykamy dwoch motocyklistow- podroznikow, jezdza sobie po Balkanach, chodza po gorach, rozkoszuja sie czasem.

Ludzie sami podchodza, sa ciekawi skad jestesmy i co porabiamy- oferuja pomoc i rade.

Z Sredniogradu stopem jedziemy do Kazalniaka, kierowca jest wielbicielem muzyki operowej. Podwozi nas az pod sam dworzec. W malenkiej piekarni kupujemy mesenice na obiad. Wystarczy na co najmniej pol dnia, taka duza.

Potem w pojedynke zwiedzamy Kazalniak. Robimy zakupy na miejscowym targu. Dreptamy po centrum. Chlopak z CS bezplatnie oferuje nocleg. Podniebnie. Dzieciaki robia ze mna zdjecie. Zastanawiam sie czy to ja czy moja broda jest turystyczna atrakcja dla miejscowych?

Kolacja. Potem poczekalnia. To ostatni nasz dzien w Bulgarii. Jutro Turcja i nowy rozdzial naszej podrozy do Indii.

< |||| >


Spotkajmy się na Szlaku!

Śniła mi się droga.Wydeptana ludzką stopą, krowimi kopytami, odciśnięta przez koła wozów, traktorów i motocykli. Wiodła przez las, wchodziła w sukurs z łąką, bałamuciła pola z łanami zbóż. Prowadziła Donikąd. A więc swój koniec miała tam, gdzie swój początek. Uwiodła mnie. Rozkochała. Zaszczepiła grudki ziemi, liście drzew, woń kwiatów. Stała się nierozłączną częścią. Całym światem. Miłością.
Ciągnie Cię do zieleni, Błękitu, do gór, gdzie bliżej słońca, bliżej Nieba, bliżej Raju. Ciągnie cię do Nieznanego. Kuszą gesty, twarze, słowa.Kuszą przestrzenie nie do ogarnięcia- nic na wyciągnięcie ręki. Wędrowcą się nie staje. Wędrowcą się jest.
Między Przysłupiem a Nowica spotykasz staruszkę, która rąbie drzewo. Zamieniasz parę słów, pomagasz ułożyć polana w gustowny stos. Staruszka zaprasza cię do siebie, częstuje paczami i herbata z miodem. Kozły beczą. Wiatr kołysze się pod strzechą.

Wchodzisz na szczyt. Ledwie stawiasz kroki. Ciążka robota stawiać tak kroki tylko pod górę. Ale za to jaka przyjemna nagroda. Spojrzysz potem w dół i zobaczysz, że świat w rzeczywistości piękniejszy jest niż sobie to wyobrażałeś.

Stopy bolą, nieprawdaż? Pełno na nich odcisków i zadrapań. Blizn trochę. Od kamienia, który wpadł ci do buta zrobił się niemały otwór w pięcie. Pożyczasz opatrunek od wędrowcy, który wita cię radosnym pozdrowieniem. I jakoś radośniej w sercu. I ból nieco mniejszy. I świat bardziej Błękitny.

Rozbijasz namiot w lesie, wschłuchujesz się w odgłosy sów i nietoperzy. Wyciągasz organki, zaczynasz grać sobie tylko znaną melodię. Księżyc przygląda Ci się badawczo.

Wędrówka podniebna, błękitna, zielona. Wytyczona przez przypadek. Uniżona do chleba z masłem i tłustej konserwy tyrolskiej. Wędrówka jaką pamięć zakreśliła w Pamięć.

Do zobaczenia na szlaku, gdzieś Między znajdzie się miejsce dla Ciebie.




POPIERAM
jedzeniezamiastbomb logo_forum
alterkino-nowy-banner-468
Swojskie KlimatyW TRAKCIE TWORZENIA!
Kalendarz
UWAGA! Wydarzenia w kalendarzu są traktowane jako “planowane” i nie są zobowiązujące. Aktualizacja co najmniej raz w tygodniu!
W stronę Indii

O podróży

można być w kropli wody
światów odkrywcą
można
wędrując dookoła świata
przeoczyć wszystko
- Józef Baran

Niektórzy podróżują dla frajdy odkrywania przestrzeni, inni poszukują w podróżach komfortowej odskoczni od problemów dnia codziennego. Jeszcze inni podróżują w interesach. Niewielu samą podróż do celu uznaje za cel. I taki jest cel mojej podróży. Nie wykracza on poza podróż. I choć jest jakiś kierunek- w stronę Indii- to nie Indie są celem podróży. Celem podróży jest doświadczenie Wędrówki, gdzie każdy szczegół po drodze i na drodze ma taką samą wartość.

Trasa

Konieczna

Bardejov

Kosice

Miscolc
Budapest i Szendendre

Balaton
Segedyn

Subotica
Belgrad
Timisoara

Craiova

Bukareszt
Giurgiu- Russe[RO-BG]
Palamartsa
Vlk Tarnovo
Nesebyr
Sozopol
Edirne

Mapa


View Indie in a larger map