Archiwum z 2004 roku

Thursday, October 28th, 2004

.droga wiedzie pagórkami, wije sie między starym lasem a młodą łąką, wdziera się w stare kamienne mosty, kamienne ogrodzenia tłumią owczy śpiew. droga wiedzie pagórkami, wznosi sie i opada. piasek krzyczy, buty tłumią krzyk. uwaga wakefield. to jest alarm.

.loreta układa puzzle zaczynając od ramy obrazu, pozniej kawałek po kawałku uzupełnia obraz ku środkowi. cieszy sie jak mala dziewczynka widzac statek pirata na środku wzburzonego morza. loreta smaruje chleb maslem orzechowym powoli ale bez gracji. stara sie wypelnic cala przestrzen rowniutkim brazowym kremem.

.kot stracil noge i cierpi. na szyi ma specjalne plastikowe zabezpieczenie przed samookaleczeniem z powodu cierpienia. kot miauczy niewiele, przymila sie do kazdego. Terry lubi tego kota. kot nie zaprzecza.

.pennine way biegnie w strone gor szkockich. dwoch mlodziencow biegnie w strone wakefield. w domu boyne hill czeka lunch.

. na zachod od wakefield jest koniec świata.

Thursday, July 29th, 2004

.ktoregos dnia sie obudze.

.zobacze to nieja.

.uchwyce sie krawedzi wiersza.

.ktos obuchem rabnie mnie w glowe.

.to bedzie koniec swiata.

Thursday, July 29th, 2004

/’kiedy stalem w Przedswicie a Synaj’/
.kiedy stalem w Przedswicie huragan ploszyl chmury. niebo rosilo lzami deszcz. ksiezyc wyl do wilkow. ludzie z gor w doline i z doliny w gory szli. to byl slynny dziewiecdziesiaty czwarty.
/’kiedy stalem w Przedswicie a Synaj’/
.kiedy stalem w Przedswiecie chmury ploszyly huragan. deszcz rosil lzami niebo.wilki wyly do ksiezyca. ludzie z doliny w gory i z gor w doline szli.

.prawie dziesiec lat pozniej nic sie nie zmienilo. lecz harasymowicz umarl.

Thursday, July 29th, 2004

.najpierw jest tecza i rozdziawiona geba.
.potem zamkniete usta pelne teczy.

.w koncu rzygasz ustami tecza.

.to sie nie zmienia.

Wednesday, July 28th, 2004

.intuaicje wyostrza rozmazywanie kropli wody na plaskiej tafli plyty pilsniowej, marmuru, gladkiego betonu, blacie stolu, szybie i lustrze i tak dalej. a on rozmazuje strup na twarzy. lajdak.

.ze nie potrafi. mowia. smieja sie. ze czarno widza. przepowiadaja. tracaja lokciem. nie wyglada na takiego co by mu sie w zyciu moglo szczescic. nie te muskuly, nie ta szczeka wgieta wewnetrznie w jame oddechowa. nie ten nos garbaty. z dziasel krew co rana maci poranne mycie zebow ploszy. on mysli, ze oni maja racje.

.kobiety przychodza odchodza. zmieniaja sie jak pory roku. nastepuja po sobie. raz cieple raz zimne. raz nijakie. on ma trudny charakter mowia. rzeczywiscie pismo bufoniaste ale. on sleczy nad nocami i oglada pajaki. i tak mozna.

.teskni. przygryza wargi. oni mowia ze nie ma szans. on rozmazuje strup na twarzy. i plynie rzeka.

Sunday, July 18th, 2004

[z serca plyna tylko slady wody kolacza sie w plucach niewypowiedziane slowa tam gdzie sie wszystko konczy wszystko rodzi sie od nowa pan bog stapa powoli pod gore]
zaprawde powiedziane to i zapisane, zaprawde przemyslane to i wyplakane, zaprawde wypatrzone to i zgubione, zaprawde uslyszane to i zapomniane, a wszystko za te jedna martwa prawde
to nieprawda ze umieram
[powoli]

Sunday, July 18th, 2004

[z serca plyna tylko slady wody kolacza sie w plucach niewypowiedziane slowa tam gdzie sie wszystko konczy wszystko rodzi sie od nowa pan bog stapa powoli pod gore]

zaprawde powiedziane to i zapisane, zaprawde przemyslane to i wyplakane, zaprawde wypatrzone to i zgubione, zaprawde uslyszane to i zapomniane, a wszystko za te jedna martwa prawde

to nieprawda ze umieram

[powoli]

Saturday, July 17th, 2004

W ostatnim numerze magazynu The Guardian zamieszczono obraz ‘The lament for Icarus’ autorstwa Herberta Drapera, dzielo o tyle interesujace o ile zamkniete w w szczelnych ramach nazwijmy to symbolizmu ludowego zaczerpnietego prosto z romantyzmu.
I choc sam tworca reprezentowal klasycyzm angielski, w jego wiktorianskiej odmianie, nie obce mu bylo, jak sie pozniej okazalo, przeslanie dziewietnastowiecznej Europy. Obraz wycienczonego Ikara otoczonego pieknymi kobietami przywolal jednoznaczne skojarzenia z dziewietnastowiecznymi wyobrazeniami duchow lesnych i wodnych w romantycznej literaturze slowianszczyzny poludniowej i wschodniej. Niewykluczone wiec ze Herbert Draper znal literature poludniowych i wschodnich Slowian i sie na niej wzorowal. Jedno jest pewne- obraz ‘The lament for Icarus’ mnie zachwycil i zostanie w mojej pamieci na dlugo.
Wsrod moich ulubionych pisarzy i poetow wspolczesnych rzadko bywaja osoby z poza Europy Srodkowej. Obca mi jest zachodnia kultura- co jest paradoksem-choc mieszkam obecnie w Europie Zachodniej, nie potrafie sie odnalezc zarowno w swiecie obyczajow, kultury jak i literatury. Jednak gdy dwa miesiace temu wpadla mi w rece ksiazka Jeanette Winterson ‘Oranges are not the only fruit’ zmienilem nieco zdanie. Wciaz nie potrafie odnalezc sie w swiecie zachodnioeuropejskich obyczajow, kultury i literatury, lecz w swiecie Winterson odnajduje sie znakomicie. Jesli ktos tak jak i ja uwielbia krotkie teksty, zwiezle i na temat, do tego napisane z artystycznym polotem, nie zawiedzie sie siegajac zarowno do ‘Oranges…’ jak i ‘Written on the body’, ‘The powerbook’ czy ‘Lighthousekeeping’.
Skonczylem ‘Liturgie wedrujaca’. Wciaz nie moge otrzasnac sie od tesknoty do wedrowki gorskiej wsrod pol przez laki na szczyty lasem, od tesknoty dzieciecej za reka brodatego stefana b., od obrazow i mysli wsrod polonin i potokow. Od smaku chleba pieczonego na ognisku z maki wlasnej roboty i od piesni wiatru wsrod drzew.
M. chce wyjsc za mnie za maz, nauczyc sie polskiego, urosnac dwa centymetry, kupic nowe buty i suknie slubna najlepiej w Polsce, bo tansza i miec dziewczynke o imieniu Ania.
W katedrze w Wakefield dziekowalem za zycie i plakalem jak dziecko. [Nie szkodzi]

Friday, July 16th, 2004

[na marginesie ksiazki 'Pedagogika waldorfska w praktyce'- olbrzymie znaczenie w pracy z ludzmi uposledzonymi umyslowo ma dobroc- a dobroc wcale nie znaczy akceptacja czy bezwzgledy nawet nieszczery usmiech- dobroc to droga wychowania w madrosci]
trzy godziny spedzilem nad ksiazka Michaela Luxforda ‘Children with special needs’, ktora pozyczylem sobie na wlasne ryzyko z biblioteki collegu st martin. oprocz tego co juz napisano nic wiecej nie napisano. choc historia curative education ciekawa.
tesknie za listami z polski dobrowolnymi za gladkoscia kopert za bledami ortograficznymi k. za namowa na jakas podroz podniebna s. poza tym nie tesknie.
od tygodnia nie moge dodzwonic sie do matki.

Friday, July 16th, 2004

[na marginesie ksiazki 'Pedagogika waldorfska w praktyce'- olbrzymie znaczenie w pracy z ludzmi uposledzonymi umyslowo ma dobroc- a dobroc wcale nie znaczy akceptacja czy bezwzgledy nawet nieszczery usmiech- dobroc to droga wychowania w madrosci]

trzy godziny spedzilem nad ksiazka Michaela Luxforda ‘Children with special needs’, ktora pozyczylem sobie na wlasne ryzyko z biblioteki collegu st martin. oprocz tego co juz napisano nic wiecej nie napisano. choc historia curative education ciekawa.

tesknie za listami z polski dobrowolnymi za gladkoscia kopert za bledami ortograficznymi k. za namowa na jakas podroz podniebna s. poza tym nie tesknie.

od tygodnia nie moge dodzwonic sie do matki.

Thursday, July 15th, 2004

[przemilczalem kilka miesiecy jak mysz pod miotla zasiedzialem sie w leku niewyrazalnosci przetoczylem historie jak pory roku zrywajac boki od bolu i szalu]
otaczam sie przedmiotami nieswiadomie chowajac sie od ludzi a potem wyje do ksiezyca ani pan twardowski ani pani
koncze dawno rozpoczety tekst ‘liturgia wedrujaca, zaczynam dawno nierozpoczety tekst ’swiadectwo jako kerygmat’ w poczekalni ’stainer heretyk czy mistyk’, ‘daleko od szosy czyli rzecz o literaturze prowincjonalnej’ oraz ‘zajrzyj mi w oko a potem’(kolejny fragment ksiazki o pracy z osobami uposledzonymi umyslowo)
m. mi mowi ze go nie obchodzi moja gra a ja mu mowie ze mnie nie obchodzi jego film. w duszy gada zwierciadlo.
reszte pozostawiam L. zapalczywie stopami przez wyrostki i przez skore przez ucho od kubka powiedzmy ze to kolejne spietrzenie serca [choc tesknie cholernie]
[z wypisow codziennych- otwarty, moze gadac i gadac, pozytywny i aktywny, zmierzajacy w w strone zycia, odwazny i utalentowany, przyjacielski, elastyczny i dostepny... echo echo echo drzy]
echo echo echo milczy
[nieprawda]