[18/03/09]

między dniami cisza marcowa. uczę się życia teraz, od samego początku. boli rutyna, niepewność i bezsilność, a w duszy gra wiosna.

czytając notatki aldarona, cierpię na odpływ, czekając na przypływ. brak mi ludzi- wokół i we mnie, świadomości oddechu w ciszy. śnią mi się ręce, od brzegu do brzegu. jestem rzeką, która wyschła. wody mi trzeba. i wiatru.

przestrzeń zmieniła kolor i zapach, przedwiośnie. dni wybielały od nadmiaru słońca.

wszystko będzie dobrze.

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*