27/02/11

Niektóre psy budzą się już o piątej rano, wyją wtedy żałośnie dopominając się o miskę karmy. Dostają trochę ciepłej wody, albo rosołu, kawałek świeżego mięsa, lub gotowego dania z supermarketu. Dzielnie znoszą bieszczadzkie mrozy, wtulając się we własną sierść.

Psy, podobnie jak ludzie, mają swoje charaktery. Są tu urodzeni liderzy, pełni energii i sił witalnych, są psy, które potrzebują przewodnika, który wskazałby im drogę, są nocne marki i ranne ptaszki, czworonogi czułe i emocjonalne, a także twarde jak kamień. Są indywidualiści i takie, które podążają za tłumem. Niektórzy twierdzą, że pies jest odbiciem jego właściciela, albo właściciel odbiciem swojego psa.

Trenerzy ubolewają, że w wielu przypadkach psy są nieposłuszne, nie reagują na komendy, kulą pod siebie ogony i zamiast do mety biegną do lasu, bo wyczuły właśnie jakąś zwierzynę. Może dlatego podczas psich zaprzęgów wszystko może się zdarzyć, nawet najlepszym powinąć noga. Ale to przecież nie koniec świata, pocieszają się przegrani i już planują kolejną gonitwę.

Po południu moja przestrzeń zaczyna się powoli wyludniać, cisza wraca do łask, mogę się spokojnie zdrzemnąć w samotności, oderwać od życia. Potem czas na zupę grzybową, budyń a deser, wiadomości na wieczór. Gorąca kąpiel, a potem najkrótsza jak dotąd medytacja. Zmęczenie daje o sobie znać, tylko sen może wypłukać nadmiar dźwięków i słów. Oczyszczenie przychodzi nocą, podświadomość porządkuje czas.

Be the first to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published.


*